Zawodnicy dawni

Byli członkowie bydgoskiej sekcji Agility i ich pieski. Nie trenują już z nami, bo albo się wyprowadzili, albo też w inny sposób spędzaja czas.



Magda z Sagą Drukuj Email

Jesteśmy prekursorkami agility w Bydgoszczy. Biegamy razem od 2003 roku. Saga naprawdę nazywa się Beta Ruś nad Łyną, jest suczką rasy gończy polski.

Na torze jest bardzo dokładna, dzięki czemu zdobyłyśmy już niejeden pucharek :-) Saga ma kategorię A3. W swojej karierze sportowej zdobyła tytuł Wice Mistrza Polski w 2006 r, kilkakrotnie zdobywała nagrodę za łączną klasyfikację Pucharu Polski, w 2009 roku było to 4 miejsce.

Saga już nie biega, ze względu na postępujący zanik siatkówki, ale jeszcze nie dojrzałam do przeniesienia jej do zawodników nieaktywnych.

Sagutka ma się dobrze, ale już czas przenieść ja do zawodników dawnych.

 
Jola z Angie Drukuj Email

Mam na imię Jola na zdjęciu towarzyszy mi sunia beagle Angie (CRAZY TRUE ANGEL Beguelle). Nasza przygoda z agility zaczęła się latem 2006 roku na wczasach z psem. Po powrocie do domu szukałam miejsca gdzie można by dalej kontynuować tą zabawę. I tak trafiłyśmy na wrześniowy kurs agility. Angie uwielbia przyjeżdżać na zajęcia. Całą drogę piszczy z niecierpliwości, a kiedy już znajdziemy się na placu beaglowym wybrykom nie ma końca. Po powrocie do domu zadowolona odsypia te harce.

 
Grzegorz z Selmą Drukuj Email

Na tej fotce jestem z labradorką Selmą, która agility zajmuje się od sierpnia 2004 roku. Bierze udział w zawodach i osiąga sukcesy w miarę swoich możliwości. Selma też jest psem terapeutycznym.

 
Marta z Astro Drukuj Email

Astro jest moją „małą”, wymarzoną Gwiazdką z nieba. Co prawda nie wyrósł na anioła, a na okropnego indywidualistę, który kocha prace fizyczną i umysłową. Dość długo, choć mało intensywnie szukałam agility w Bydgoszczy. Przypadkowo zauważyłam ogłoszenie zawieszone na drzwiach osiedlowego sklepiku zoologicznego. Tym sposobem już po kilku dniach znaleźliśmy się na torze na kursie dla początkujących.

 

Był to marzec 2006 roku. Astro miał wtedy prawie cztery latka. Zimno, śnieg i brak dojazdu trochę nam doskwierało. Jednak po jakimś czasie zrobiło się cieplutko no i Monia z Fionką przygarnęły nas do swojego autka (za co bardzo dziękujemy!).

Więcej…
 
«pierwszapoprzednia123następnaostatnia»

Strona 1 z 3