|
Pierwszy raz na torze agility Regis znalazł się dzięki znajomym, którzy opiekowali się nim podczas mojego wyjazdu. Z przekazu wiem od razu stał się fanem tunelu. ;)
Później zaczęliśmy chodzić dość regularnie na zajęcia i ku mojej ogromnej uldze okazało się, że bieganie na torkach nie tylko sprawia psu frajdę, ale też powoduje, że po przyjściu do domu Regis śpi przez kilka godzin, czego nie udało się osiągnąć nawet po bardzo długim spacerze.
Będący współmieszkańcem psa (i moim) kot zyskał czas w ciągu którego może łazić po mieszkaniu, nie będąc zaczepianym i obwąchiwanym
Regis ma klasę A3
|